Zmiany, zmiany…

Zmiany, zmiany…

Wszystko dookoła się zmienia, nic nie pozostaje takie samo. Nie odkrywamy żadnej Ameryki. Już dawno temu do wniosku, że wszystko płynie i nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki zostało, doszedł Heraklit. Jego obserwacja dotyczy nie tylko natury, ale otaczającej nas rzeczywistości. Rynek nieruchomości i zawód pośrednika w ostatnich latach przeżył istną rewolucję. Dawno za nami czasy, kiedy Klienci zgłaszali swoje nieruchomości do sprzedaży, które z kolei schodziły „na pniu”. Wielu pośredników chciałoby powrotu tych czasów, ale nie ma co się łudzić. One NIE WRÓCĄ! Dlaczego? Zmienił się rynek… Czasy wielkiego popytu się skończyły. Niektóre oferty, umieszczone na portalach rok temu, dalej tam widnieją i nic nie wskazuje na to, że znajdą nabywcę. Już nie tak łatwo o kredyt, a każdą złotówkę obracamy kilka razy w palcach. Dzisiaj nie tylko na rynku wtórnym możemy kupić mieszkanie – deweloperzy budują wciąż nowe i nowe, schodząc mocno z cenami, które stają się mocno konkurencyjne do mieszkań używanych. Zmienili się Klienci… Kapitalizm nas wyedukował – wiemy czym jest reklama, jak działa i co jest godne uwagi, a co nie. Kupujemy oczami. Marne fotki i sztampowe opisy w tym całym morzu ofert są przez nas omijane i wyrzucane ze świadomości. Już nawet łapanie kogoś „na cenę” nie działa, ponieważ doszukujemy się w tym jakiejś pułapki. Kupując nieruchomość wydajemy pieniądze na coś, co posłuży nam latami, więc zdobywamy świadomość o rynku i porównujemy oferty. Zmieniła się sprzedaż… Już nie wystarczy mieć coś na sprzedaż. Trzeba umieć to zaprezentować, wiedzieć gdzie i jak to reklamować. Nawet mit mówiący, że wystarczy wystawić coś na Gratkę, żeby szybko to sprzedać został dawno obalony. Właśnie dlatego, choć sprzedającym trudno w to uwierzyć, sprzedaż...